Woda po goleniu to nasz najnowszy jamowy produkt i dziewiąty w linii steampunkowych kosmetyków! Krótko mówiąc mijają dwa lata od rozpoczęcia produkcji oleju do brody, a prawie trzy od powzięcia decyzji o własnej serii produktów do włosów i brody. Zamysł był jasny – linia kosmetyczna dla mężczyzn barber shopu Adam Szulc musi być spójna z całokształtem tradycyjno- rodzinnego rzemiosła jakim param się od ponad trzydziestu lat. Nurt w sztuce o nazwie Steam Punk jest mi niezmiernie bliski z racji zainteresowań historycznych, muzycznych i głębokiej poznańskości.

Zaraz po wymienionym już bestsellerze czyli oleju do brody pokazały się kolejne strzały z maszyny parowej, a mianowicie: szampon do włosów, szampon do brody, balsam do brody, olej do golenia, masło do tatuażu, pomada do włosów i żel pod prysznic. Wszystkie te kosmetyki charakteryzują się silnym, męskim, ciężkim zapachem i tak też jest jeśli chodzi o nasze najnowsze dziecko czyli wodę po goleniu. Łączy ona klimat trzech wieków i może być używana przez dziewiętnastowiecznego eleganta i romantyka w stylu Kapitana Nemo z powieści Juliusza Verne z samego środka epoki wiktoriańskiej. Przez robotnika z Ceglorza z minionego stulecia, który  mógłby się tym pryskać przed wyjściem do pracy i czułby cały czas maszynę i elegancję. A współczesny hipster może pozbierać to wszystko do jednej małej stumililitrowej buteleczki  i nadać nonszalancji i luzu.

Ze statku podwodnego Nautilius z  „20.000 mil podmorskiej żeglugi”  wzięliśmy siłę i ciężkość zapachu. Z przedwojennego Poznania woń z nadwarciańskich łąk, które służyły za przeciwpowodziowe poldery i były siedliskiem nieprawdopodobnie dzikiej przyrody. Dołożyliśmy współczesność, jakość, tradycję i NAS samych, żeby dopełnić dzieła.

Steam Punk woda po goleniu zawiera specjalną kompozycję wodno-alkoholową oraz olejki eteryczne, które sprawiają, że po ogoleniu twarzy na mokro nie ma potrzeby wsmarowywać kremu! Nawet przy lekko przesuszonej skórze ta woda delikatnie wygładza i natłuszcza skórę tworząc przyjemne uczucie błogości, ale bez tracenia czasu na zbędne dodatkowe balsamy. Aktywni nie mogą sobie na to pozwolić!

Zapach cynamonu, kardamonu i mchu leśnego to już sprawdzona, dobra woń. Oczywiście, żeby woda po goleniu dobrze zdezynfekowała skórę musi mieć moc w postaci woltażu alkoholowego. Tu nie ma go za dużo, ale trochę być musi, bo człowiek zdecydowany potrzebuje zdecydowanych działań!

Jeśli chodzi o kosmetyki to oczywiście nie jest nasze ostatnie słowo, bo linia steampunkowych dobroci dla mężczyzn rozwija się wraz z nami mężczyznami i z naszymi męskimi oczekiwaniami. W przyszłym roku 2019 na pewno pojawią się dwa produkty. Zdradzę tajemnicę, że jednym z nich na trzecią rocznicę jamy we wrześniu będzie średnio twarda glinkowa matowa pomada do włosów.

Bądź czujny obywatelu! Zachęcam do wypróbowania naszych smakołyków! Jama!

 

Adam Szulc

Tekst ukazał się na łamach magazynu Fale Loki Koki (wydanie zima 2018).